22-01-17
Czersk. Odpowiedzi udziela burmistrz Czerska
Czytelniczka: Mam pytanie do władz
gminy w sprawie chodników w mieście

Publikujemy list czytelniczki dotyczący stanu chodników (wpłynął do redakcji wczoraj). Do sprawy odnosi się Jolanta Fierek, burmistrz Czerska, która przysyła również zrobione dzisiaj (22.01) zdjęcia.

„Mam pytanie do władz gminy w sprawie chodników w mieście. Czy ktokolwiek się tym zajmuje?  Wybrałam się dziś z dziećmi (przedszkolakiem i z wózkiem z niemowlęciem) na spacer. Niestety nie było mi dane cieszyć się wspólnymi chwilami. Zamiast tego tylko zdenerwowanie że nie jestem w stanie normalnie przejść np. od fontanny do Netto. Jak nie kałuże po kostki wody bo studzienki zapchane, następnie grudy śniegu, tzw. kaszy, nie ma miejsca żeby zjechać dalej od szosy żeby nie zostać oblanym przez jadące auta? Ja rozumiem że mamy porę roku jaką mamy ale bez przesady! Gdzie są np. pracownicy interwencyjni? Chyba znając w jakimś przybliżeniu prognozę pogody, można im zaplanować pracę tak aby byli oni w jak najlepszym stopniu "wykorzystani". Teraz gdy wszystko puściło najlepiej jest oczyścić chodniki z górek i padolin! Na co oni czekają? No chyba tylko na mróz, żeby to wszystko zamarzło na szklankę! Uważam że jedno lodowisko w mieście wystarczy! Mam nadzieję, że Pani włodarz znajdzie czas pomiędzy jedną wstęga a drugą na bardziej przyziemne sprawy” - napisała wczoraj (21.01) późnym wieczorem nasza czytelniczka.

Informacja została dziś (22.01) rano przekazana burmistrz Czerska.

„W reakcji na informację od Redakcji portalu Wizja Lokalna, że wpłynął list Czytelniczki w sprawie fatalnego stanu chodników prowadzących od fontanny do marketu Netto, pojechałam natychmiast sprawdzić problem. W załączeniu przesyłam Redakcji zdjęcia (publikujemy poniżej – przyp. red.). Rzeczywiście, stan techniczny nawierzchni ul. Hallera na odcinku od ul. Dr. Zielińskiego jest fatalny i niewątpliwie wymaga zmiany, tak jak bardzo wiele ulic i dróg w mieście, nie zapominając o dziesiątkach kilometrów fatalnych dróg na terenie poza aglomeracją miasta. To, oczywiście, mnie zasmuca. Odnosząc się do zarzutu Czytelniczki w zakresie "kałuż po kostki" , czy "grud śniegu", oraz "górek i padolin" przesyłam wykonane przeze mnie zdjęcia. Wskazują one, że przejście od fontanny do Netto nie jest tak katastrofalne, jak to odebrałam z informacji od Redakcji cytującej list Czytelniczki. Nigdy jednak nie jest tak, że czegoś nie można poprawić. Za niedogodności przepraszam Czytelniczkę i naszych Mieszkańców. Jednocześnie apeluję do kierowców, by ograniczali do minimum prędkość samochodu w miejscach, gdzie groziłoby to ochlapaniem pieszych. Natomiast niesprawiedliwa w moim odczuciu jest uwaga Czytelniczki na temat przecinania wstęg. Jak już powszechnie wiadomo, dokładnie ten "rytuał" zmieniam od pierwszego dnia swojej służby.

Z poważaniem
Jolanta Fierek
Burmistrz Czerska”

(red)

(AKTUALIZACJA)
23-01-17

„Miło mi, że Pani burmistrz tak poważnie i osobiście sprawdza wszelkie doniesienia i uwagi mieszkańców. Jak zauważa Pani włodarz wiele chodników oraz dróg jest w fatalnym stanie. Niestety nic albo bardzo niewiele w tej kwestii się dzieje... Oprócz stwierdzenia stanu faktycznego. Ulica przy targowisku jest tylko jedną z nielicznych a stojąca na niej woda to już tradycja  tak samo jak kończący się nagle chodnik przechodzący w błoto na krótkim odcinku. W sobotę trudno było przejść np. ul.Lipowa do wiaduktu czy z cmentarza do Biedronki (ludzie szli ulicą), na wysokości stacji jest najgorzej. Plac główny przy fontannie też mógłby być pozbawiony ścieżek i korytarzy, w końcu to centrum, wizytówka miasta. Jestem całkowicie apolityczna i uważam, że nie ważne kto a jak rządzi gminą. I nie mówię, że "poprzednia władza była lepsza", jednakże kilka lat temu byłam świadkiem jak pracownicy (nie wiem czy to byli tzw. interwencyjni czy też jakaś firma wynajęta) ze szpikulcami skuwali lód z chodników, tak samo czyścili studzienki. Tymczasem obecnie tzw. pracowników interwencyjnych wcale jakoś nie widać. Ostatnio na jesieni a to zamiatali czy pielili kwiatki. Niestety były też takie sytuacje gdzie chodzili spacerkiem po mieście i czasem schylali się po papierek czy peta. Mam nadzieję, że Pani burmistrz przyjrzy się baczniej tej sytuacji i wraz ze swoimi zastępcami i doradcami dopilnuje aby podobne sytuacje przy następnej niepogodzie nie miały miejsca” – pisze ponownie nasza czytelniczka.

 

 
Zobacz również: "Zimowe utrzymanie dróg - numery, pod które można dzwonić po godzinach pracy urzędów i instytucji" - TUTAJ

 

Zdjęcia przysłane przez burmistrz Czerska (22.01):


Materiały umieszczone w portalu Wizjalokalna.pl chronione są prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z materiałów w całości lub fragmentach, dalsze ich rozpowszechnianie bez zgody pisemnej redakcji portalu Wizjalokalna.pl, jest zabronione.