24-09-17
Czersk. Relacja
BIWAK UCZNIÓW CZERSKIEGO LO

Biwak klasy I c (o profilach humanistycznym i mundurowym) czerskiego LO, który odbył się w dniach 12 – 14 września 2017 roku w Garczynie, z początku wydawał się sporym wyzwaniem, szczególnie dla uczniów części humanistycznej, ale okazał się być wspaniałą zabawą i ciekawym doświadczeniem.

Po przyjeździe rozpoczęły się ciekawe zajęcia integracyjne. Na początku usiedliśmy w kole i każdy z nas opowiedział kilka słów o sobie. Potem odbyła się musztra, dzięki której przez chwilę poczuliśmy się jak żołnierze. Było to trochę zabawne, ponieważ myliły nam się strony, ale miejmy nadzieję, że następnym razem pójdzie nam lepiej. Następnie prowadzący zademonstrował nam, w jaki sposób należy posługiwać się kompasem i wówczas musieliśmy odszukać w lesie wyznaczone punkty. Kolejnym zadaniem było rozpalenie ogniska za pomocą krzesiwa. Niektórzy poradzili sobie w mgnieniu oka, a inni potrzebowali więcej czasu. Ostatnim zadaniem było przefiltrowanie zanieczyszczonej, niezdatnej do picia wody. Zmęczeni zajęciami udaliśmy się na przerwę, podczas której mieliśmy trochę czasu dla siebie. Wieczorem okazało się, że to nie koniec niespodzianek. Przed nami była gra nocna o zdobycie flagi, w której musieliśmy bezszelestnie dotrzeć do wyznaczonego miejsca.

Kolejny dzień przyniósł moc nowych wrażeń. Najpierw z belek i beczek zbudowaliśmy tratwę, którą wypłynęliśmy w określone miejsce. Każdy z nas miał na sobie kamizelkę ratunkową. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, ale wymagało wiele odwagi, zręczności i siły. Po obiedzie odbyły się zajęcia strzeleckie -strzelanie z broni palnej typu KBK’s. Nauczyliśmy się, że trzeba być cierpliwym podczas strzelania, aby dobrze wymierzyć w punkt.

Dzień trzeci naszego pobytu to bitwa łucznicza, która większości uczestnikom podobała się najbardziej. Mimo że posługiwanie łukiem jest bardzo trudne, to wszyscy dobrze się bawili. Okazało się, że umiemy dobrze działać i dogadywać się w zespole, a wszystkie porażki przyjmować z humorem. Po bitwie nadszedł czas pożegnania się z instruktorami i z Garczynem. Niestety, wszystko, co dobre szybko się kończy.

Cała klasa uważa biwak w Garczynie za wspaniałą i ciekawą przygodę, która bardzo nas wszystkich do siebie zbliżyła. Wyjazd spełnił swoją integracyjną rolę. Wieczorami zamiast spać, urządzaliśmy sobie „nocne rozmowy”. To były chwile, które naprawdę mile wspominamy. Wszystkie zajęcia nam się podobały i chętnie powtórzylibyśmy je w przyszłym roku, ale przy  bardziej sprzyjającej aurze.

Natalia Dąbkowska

 


Materiały umieszczone w portalu Wizjalokalna.pl chronione są prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z materiałów w całości lub fragmentach, dalsze ich rozpowszechnianie bez zgody pisemnej redakcji portalu Wizjalokalna.pl, jest zabronione.