3-03-17
Gm. Czersk. Przewodniczący osiedla: Chętnie pomogę
Pytania o koszty roznoszenia decyzji podatkowych

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Czersku toczyła się dyskusja w sprawie kosztów roznoszenia nakazów płatniczych dotyczących podatków lokalnych (podatek rolny leśny, od nieruchomości).


Przypomnijmy, głos zajęła radna Lucyna Zawiszewska, która pytała o umowę zawartą z jedną z osób, która opiewała na kwotę 6 tys. zł. (okres 3 miesięcy, od 1 lutego do 30 kwietnia br.). Informacja w sprawie umowy zawarta jest w Rejestrze Umów (BIP Gminy Czersk) – TUTAJ.

Burmistrz Jolanta Fierek wyjaśniała na sesji, że koszty roznoszenia decyzji podatkowych są niższe od usługi świadczonej przez Pocztę Polską. Tłumaczyła, że osoby zatrudnione do tego zadania przez urząd muszą pozostawać  w stosunku pracy z uwagi na dane osobowe i adresowe widniejące na decyzjach podatkowych (wypowiedź burmistrz: TUTAJ – materiał wideo od 1:09 do 4:16).

- Do przekazywania nakazów płatniczych oraz upomnień podatnikom z terenu Czerska były zatrudnione na okres miesiąca w urzędzie miejskim trzy osoby. Ne ma wśród nich pani, o którą pytała na ostatniej sesji radna Lucyna Zawiszewska. Ta osoba pomaga w pracach związanych z wymiarem podatku rolnego, leśnego i od nieruchomości – mówi dziś (3.03) Tomasz Stoltmann, sekretarz gminy Czersk.

- Nasuwa się pytanie – dlaczego przewodniczący czterech osiedli mieszkaniowych w Czersku nie roznoszą decyzji podatkowych? Według mnie powinni, skoro sołtysi najmniejszych sołectw (do 400 mieszkańców) roznoszą nakazy płatnicze otrzymując taką samą dietę jak przewodniczący osiedli (570 zł - przyp. red.). Jeżeli przewodniczący rozniosą chociaż po kilkaset decyzji, to można ograniczyć koszty związane z dystrybucją dokumentów. Uważam, że trzeba dążyć do racjonalnego wydawania pieniędzy  – mówi jeden z naszych rozmówców.

- Nie otrzymaliśmy wytycznych w sprawie roznoszenia nakazów płatniczych. Ja osobiście nie widzę problemu, aby dostarczać mieszkańcom decyzje podatkowe.  Oczywiście nie dam rady sam roznieść wszystkich, jest u nas ok. 2700 mieszkańców, ale chętnie pomogę – mówi Werner Śpica, przewodniczący Osiedla Mieszkaniowego nr 4 „Tucholskie” w Czersku.

(red)

 

AKTUALIZACJA
(3-03-17)

Publikujemy stanowisko radnej Lucyny Zawiszewskiej, która ustosunkowała się do artykułu w sprawie roznoszenia decyzji podatkowych.

„W związku  artykułem „Pytania o koszty roznoszenia decyzji podatkowych” pragnę również  odnieść się przedmiotowej kwestii. Planowałam tą sprawę poruszyć na najbliższej sesji Rady Miejskiej w Czersku, ponieważ mieszkańcy gminy proszą o jej wyjaśnienie do końca.

Na moje zapytanie dotyczące zatrudnienia osoby w sprawach związanych z wymiarem podatku pani burmistrz odpowiedziała, że ta osoba wcześniej, cyt.:„(…) też pracowała w urzędzie przy różnych pracach, m.in. przy roznoszeniu decyzji, ale także sprzątała pomieszczenia (…). Ja to po prostu kontynuuję”. Jednak pragnę podkreślić, że umowa znajdująca się w rejestrze umów (BIP Urzędu Miejskiego w Czersku) jest zawarta na „pomoc w sprawach związanych z wymiarem podatku rolnego, leśnego i od nieruchomości”, sprzątanie nie jest przedmiotem tej umowy. Na sprzątanie oczywiście jest zawarta umowa z inną osobą na kwotę 1100 zł.

Ponadto jestem bardzo zaskoczona odpowiedzią sekretarza gminy, który na portalu wyjaśnia, cyt.: „Do przekazywania nakazów płatniczych oraz upomnień podatnikom z terenu Czerska były zatrudnione na okres miesiąca w urzędzie miejskim trzy osoby. Nie ma wśród nich pani, o którą pytała na ostatniej sesji radna Lucyna Zawiszewska. Ta osoba pomaga w pracach związanych z wymiarem podatku rolnego, leśnego i od nieruchomości”. Pragnę poinformować, że po sesji miałam mnóstwo telefonów od mieszkańców z terenu miasta, którzy informowali mnie, że rzeczywiście to wcale nie osoba, z którą zawarto umowę, przyniosła im decyzje podatkowe, a przekazały to inne osoby.

Jeszcze raz pragnę podkreślić, że sama pani burmistrz potwierdziła na sesji, że jeżeli chodzi o zawartą umowę jest to kontynuacja tego co było czyli roznoszenie decyzji (…). Skoro osoba, z którą zawarto umowę na 6000 zł (3 miesiące) nie roznosiła tych decyzji zatem co faktycznie robiła i robi w urzędzie? Jaki ma zakres obowiązków? Chyba – mam taką nadzieję, że nie drukuje, kopertuje decyzji i z tego tytułu urząd płaciłby jej 6000 zł? Mieszkańcom należą się wyjaśniania na czym polega pomoc tej osoby? Decyzje przygotowuje upoważniony do tego wydział urzędu, na terenie Czerska były one roznoszone przez trzy osoby zatrudnione w styczniu, co potwierdza sekretarz, zatem czym zajmuje się osoba, z którą zawarto umowę na tak znaczną kwotę? Na jakich zasadach, na jakich umowach i za jakie wynagrodzenie były zatrudnione trzy osoby w styczniu, bo przedmiotowych umów w rejestrze brak?

Pragnę podkreślić, że wydatki w urzędzie powinny być celowe i przede wszystkim uzasadnione. Osobiście nie widzę celowości w zatrudnieniu osoby w urzędzie na taką umowę do takich prac.

Należy zadać też pytanie jak mają czuć się sołtysi z terenu naszej gminy, którzy za rozniesienie takich samych decyzji nie otrzymali ani złotówki? Dlaczego nie traktuje się wszystkich jednakowo? Dlaczego urząd nie wystąpił z zapytaniem do przewodniczących osiedli czy zajęliby się rozniesieniem tych decyzji, a chociażby z wypowiedzi przewodniczącego Osiedla Mieszkaniowego nr 4 Tucholskie wynika, że nie byłoby problemu.

Lucyna Zawiszewska
Radna Rady Miejskiej w Czersku"

 


Materiały umieszczone w portalu Wizjalokalna.pl chronione są prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z materiałów w całości lub fragmentach, dalsze ich rozpowszechnianie bez zgody pisemnej redakcji portalu Wizjalokalna.pl, jest zabronione.