5-03-17
Powiat chojnicki. Chojniczanka - GKS Katowice 2:2
Remis na inaugurację rozgrywek, emocji sportowych nie zabrakło

Niewątpliwie największym wydarzeniem 20. kolejki Nice I ligi był pojedynek lidera z wiceliderem na stadionie w Chojnicach. Relację z meczu przeprowadziła TV Polsat Sport.Pl


Gospodarze Chojniczanka Chojnice przegrywali już 0:2, ale zdołali zremisować i zdobyć punkt w sobotnim spotkaniu.   |  fot. (m.n.)

O wiele wcześniej było wiadomo, że spotkanie powinno dostarczyć sporych emocji i tak było, ponieważ naprzeciw siebie stanęły dwa najlepsze zespoły Nice I Ligi.

Chojniczanka: Budziłek - Lisowski, Kieruzel, Biernat, Pietruszka, Podgórski (77 min. Gierszewski), Zawistowski, Kryszak (62 min. Grzelak), Rybski, Biskup (86 min. Jakóbowski), Mikołajczak.

Bramki: 17 min. 1:0 Andreja Prokić, 26 min. 2:0 Marcin Biernat (samobójcza), 42 min. 2:1   Marcin Biernat, 69 min. 2:2 Andrzej Rybski.

Żółte kartki: 44 min. Biernat, 90+1 min. Grzelak (Chojniczanka), 67 min Garbacik, 69 min. Foszmańczyk (GKS Katowice)

Do przerwy Chojniczanka przegrywała z GKS-em Katowice 1:2. Rywalizacja w pełni zasługiwała na nazwanie jej hitem kolejki i spełniła swoje wymagania. W tej części meczu  sporo działo się na boisku. Goście wyraźnie przeważali na początku, czego efektem były dwa gole. Pierwszy został zdobyty w 17 minucie po grze kombinacyjnej z kontrataku. Prokić płaskim strzałem nie dał szans bramkarzowi Chojniczanki.

Podwyższenie wyniku nastąpiło  w 26 minucie, po niefortunnej interwencji jednego z piłkarzy Chojniczanki, a piłka przekroczyła linię bramkową! Trafienie zostało zaliczone jako bramka samobójcza Biernata.


W 40 minucie arbiter popełnił błąd. Piłka minęła linię całym obwodem, jednak sędzia nie zaliczył prawidłowego gola dla gospodarzy. (Zobacz). Chojniczanka rzuciła się do ataku i raz znalazła drogę do bramki w 42 minucie, kiedy dośrodkowanie wykorzystał Biernat zdobywając kontaktowego gola. 

Pierwsze minuty drugiej połowy należały dla Chojniczanki. To gospodarze utrzymywali się przy piłce i naciskali na pole karne rywali. W miarę upływu czasu nadal trwała przewaga miejscowych, którzy stwarzali spore zagrożenie pod bramką Abramowicza, dobrze spisującego się w bramce gości.  W 69 min. po rzucie wolnym Rybski zdobywając bramkę doprowadził do wyrównania. Faktem jest, iż emocji związanych z tą rywalizacją wystarczyłyby na kilka innych spotkań. Kibice praktycznie nie mogli narzekać na poziom widowiska. Gospodarze zachowali fotel lidera, a różnice punktowe w czołówce nie uległy zmianie.

(red), fot (m.n.)

Skrót spotkania TV Polsat Sport.Pl – TUTAJ


 


Materiały umieszczone w portalu Wizjalokalna.pl chronione są prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z materiałów w całości lub fragmentach, dalsze ich rozpowszechnianie bez zgody pisemnej redakcji portalu Wizjalokalna.pl, jest zabronione.