17-02-15
REGION. Potrzebna pomoc - włączmy się wszyscy!
DRAMAT OJCA I SYNKA...

SZANOWNI PAŃSTWO!
JEDNA Z RODZIN W LEGBĄDZIE (GM. TUCHOLA) ZNALAZŁA SIĘ W DRAMATYCZNEJ SYTUACJI – CIĘŻKA CHOROBA SYNKA I NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ OJCA SPOWODOWANA WYPADKIEM. PILNIE POTRZEBNE SĄ ŚRODKI FINANSOWE NA REHABILITACJĘ I LECZENIE. ZWRACAMY SIĘ DO WSZYSTKICH LUDZI DOBREJ WOLI  I WRAŻLIWEGO SERCA:

WŁĄCZMY SIĘ WSZYSCY I POMÓŻMY TEJ RODZINIE!

WIKTOR I ADAM
Oto wypowiedź matki Wiktorka i żony Adama:

„Nasza rodzina znalazła się w dramatycznej sytuacji życiowej. Wiktor urodził się z 10 pkt w skali Apgar, co dla matki sugerowałoby,  że niemowlę jest zdrowe. Niestety, również po porodzie zdiagnozowano wrodzone paluchy szpotawe. Rozpoczęliśmy leczenie, dalekie dojazdy na oddział ortopedii, gdzie    do 5-miesiąca życia miał zakładane gipsy korekcyjne. W tej chwili leczony jest w Pomorskim Centrum Traumatologii  w Gdańsku i na noc ma zakładane tutory unieruchamiające stopę i staw skokowy. Samo leczenie i korekcja wad nóżek skończy się najprawdopodobniej operacją.

Jednak wada wrodzona stóp okazała się dopiero początkiem tego, co miało nastąpić. Dziecko w  4-miesiącu życia dostało drgawek i napadu podobnego   do padaczkowego. Nikt nie potrafił określić, co dolega Wiktorkowi. Gdy synek miał  9-miesięcy po wielu badaniach postawiono diagnozę: Napadowe Niedowłady Połowiczne (AHC). Choroba tak rzadka, że w Polsce nie ma nawet sprecyzowanej nazwy. Etiologia zachorowania to 1:1000 000. To wygrana  w lotto, ale w odwróconej puli. Choroba jest tak mało znana, że dzieciom szpitale i specjaliści nie pomagają farmakologicznie. Konieczna jest rehabilitacja, ale jej koszty są bardzo wysokie. Pomimo skończonych 3 lat i stałej rehabilitacji synek nie porusza się jeszcze samodzielnie. Jego ciałko jest jeszcze zbyt słabe, a ciągłe ataki niedowładów bardzo niszczą wypracowane przez niego umiejętności.

Kiedy nasza rodzina powoli powstawała z tej ciężkiej sytuacji wydarzyła się kolejna tragedia w naszej rodzinie – wypadkowi uległ mój mąż Adam– złamał trzy kręgi szyjne. Nastąpiło natychmiastowe porażenie czterokończynowe. Tata Wiktora przeszedł 3 operacje neurochirurgiczne i jedną na odleżynę. Nasze życie zamieniło się w piekło. Nie tylko syn jest niepełnosprawny, ale również mąż jest na wózku inwalidzkim. Mieszkamy na poddaszu i jeśli tak pozostanie, to mąż zostanie więźniem własnego domu, bo ja nie mam tyle siły, aby znosić go na plecach. Legły w gruzach wszystkie nasz plany i marzenia. Jesteśmy młodymi ludźmi, ale bagaż bólu, łez, doświadczenia   i pokory mamy tak wielki, że trudno to opisać. Potrzebne jest dosłownie wszystko w kwestii leczenia i rehabilitacji, a także nadzieja na lepsze jutro…”   

mat. Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym „Kawałek nieba”

Pomóc Wiktorowi i Adamowi można:

- dokonując wpłaty na konto:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba”

Bank BZ WBK 31 1090 2835 0000 0001 2173 1374

Tytułem: “205 pomoc w leczeniu Wiktora i Adama Glazer”


- przekazując  1% podatku dla Wiktora i Adama:

W formularzu PIT wpisać: KRS 0000382243

oraz w rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%”

wpisać:  „205 pomoc dla Wiktora i Adama Glazer”

 

Wiktor i Adam Glazer.

 


Materiały umieszczone w portalu Wizjalokalna.pl chronione są prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z materiałów w całości lub fragmentach, dalsze ich rozpowszechnianie bez zgody pisemnej redakcji portalu Wizjalokalna.pl, jest zabronione.